11 grudnia razem z naszymi kolegami i koleżankami z zaprzyjaźnionej klasy I F, wybraliśmy się na spotkanie z Mikołajem. Okazało się, że mieszka całkiem niedaleko bo w Gwarku koło Giżycka!
Dwie godziny drogi trochę nam się dłużyły, ale na miejscu była moc atrakcji, które nam to wynagrodziły.
Już na wejściu powitały nas elfy, które oprowadzały nas po zaczarowanym świecie Mikołajowego domu.
Na wycieczkę zabraliśmy pana Bi.
Oglądnęliśmy króciutkie przedstawienie.
Zrobiliśmy pierniczki (które oczywiście zjedliśmy ze smakiem)Pan Bi znalazł przyjaciół ;))
Z pełnymi brzuchami udaliśmy się na spotkanie z Mikołajem, który zjawił się.....przez komin!
Mikołaj był bardzo ciekawy czy wszystkie dzieci są grzeczne, więc musieliśmy to sprawdzić. Nasza pani z przyjemnością podpowiedziała Mikołajowi, kogo trzeba koniecznie wsadzić do maszyny prawdy.Jako pierwszy został poddany badaniu Piotrek.
Maszyna długo szyfrowała tajemnice spod czapki Piotrka i ....okazało się, że...
coś tam siedzi za uszami!
Mikołaj musiał wytrząść głupotki z uszu i tym razem maszyna odnalazła w Piotrku same dobro.
Potem przyszła kolej na Maję.
Tutaj światełko zapaliło się na czerwono ! 🙊
Mikołaj obejrzał Maję i stwierdził.....
że trzeba nalać troszeczkę rozumku!
Sprawdziliśmy też naszego Fabiana, który zadziwia spokojem, ale kto to wie co mu siedzi w głowie?;))
Na początku nie było najlepiej...Ale okazało się, że pod czapką siedziały jakieś poplątane myśli, które Mikołaj musiał wyprostować.
Teraz wiemy, że maszyna nie była popsuta a Fabian to samo DOBRO.

Na koniec obowiązkowe zdjęcie z Mikołajem.
Po wizycie u Mikołaja przyszedł czas na szaleństwo w krainie lodu.Labirynt, gdzie tak jak Mikołaj wchodziliśmy przez komin prosto do komnaty zagadek!
Droga powrotna też wiodła przez komin!
Nasza wizyta u Mikołaja była niezwykłą przygodą. Czekamy teraz na upragnione prezenty pod choinką.
Dziękujemy tacie Fabiana za opiekę podczas wycieczki.