😄 Co tu się dzisiaj wydarzyło !!!!!
Nasza pani zrobiła nam dzisiaj DYKTANDO.....
Na początku był lament i protesty- no, bo przecież niezapowiedziane, i z czego będzie a dlaczego....itd
Jak już minął pierwszy szok, usłyszeliśmy, że mamy spokojnie usiąść na dywanie, podzielić się na czteroosobowe zespoły i grzecznie czekać na dalsze instrukcje;))
W każdej grupie należało wybrać pisarza i zwiadowca.
Potem wyszliśmy z sali, a parę osób w tym czasie przygotowała zabawę.
Pod ławkami i krzesłami ukryte zostały wyrazy. Zadaniem zwiadowców było odszukanie wyrazów i przekazanie gońcom, którzy cichutko, (aby inne grupy nie słyszały) "zanosili" je pisarzom.
Z zebranych wyrazów należało ułożyć sześć zdań.
Chociaż żadna grupa nie znalazła podpowiedzi (wyrazy miały różne kolory, przez co zdania były łatwiejsze do ułożenia) i tylko paru grupom udało się ułożyć po jednym zdaniu, to zabawa była przednia!
Lubimy takie dyktanda;)))

















Ale super pomysł na kreatywne podejście do nauki 🙂Takie dyktando to świetny sposób, by połączyć naukę z ruchem, współpracą i śmiechem. Dzieci na pewno zapamiętają tę lekcję na długo, nie tylko dzięki ortografii, ale i dzięki emocjom. Brawo dla Pani za pomysłowość! 🤗😍🙂
OdpowiedzUsuńBardzo kreatywnie! Od teraz hasło "dyktando" będzie odbierane przez dzieci pozytywnie🤩
OdpowiedzUsuń