Dzisiaj nasza pani przyszła z wielką torbą, z dziwnie pobrzękującą zawartością i równie dziwnymi zapachami pochodzącymi z jej środka...
Na połączonych stolikach pani Bożena wystawiła wszystkie te dziwne słoiczki, talerzyki, torebki i zaczęła się zabawa!
Ola, Fabian, Piotrek i Ola zgłosili się na ochotnika do zabawy - zupełnie nie wiedząc czego będzie dotyczyła;))
A bawiliśmy się naszymi ZMYSŁAMI !
Co się dzieje, kiedy "wyłączamy" jeden zmysł? Czy wystarczy zmysł dotyku, żeby rozpoznać co trzymamy w ręku i czy to wystarczy by zaryzykować ?
W tej próbie oprócz dotyku, dzieci miały przede wszystkim używać zmysłu węchu. W tym samy czasie, kiedy wąchały (śliwkę) pani Bożena podsuwała dzieciom słoik z pokrojoną cebulą, która miała zaburzać zmysł węchu.
To doświadczenie pokazało, że nie jest tak łatwo oszukać nasz mózg! Pamiętamy smaki, teksturę i zapach pomimo zakłócenia cebuli!
Następnie każdy mógł doświadczyć magii zmysłów. W szklanych słoiczkach były różne znane i trochę mniej znane przysmaki, które z radością odkrywaliśmy naszymi zmysłami. Niektóre, tak jak papryczka cayenne, okazały się niesamowitym wyzwaniem a śmiałkowie szybko pożałowali swojej decyzji!
My już wiemy jakie mamy zmysły i co dzieje się kiedy któryś z nich jest zaburzony. Wiem też, dlaczego katar powoduje brak apetytu i że na naszym języku "mieszkają" kubki smakowe. Poznaliśmy też świat za pomocą dotyku- zasłaniając oczy, wyostrzając zmysł słuchu. To była bardzo ciekawa lekcja!
Widać że dzieci bardzo zaciekawione i zadowolone ☺️ 🥰 świetny pomysł 🤩
OdpowiedzUsuń